Menu Shop-online
20 października 2017 r. TEKST: Michał Frąckiewicz

Problematyczne wzory – Koszulowa Garderoba

Jakiś czas temu pisałem o koszulowej triadzie biały-błękitny-różowy, jako wystarczającej by wypełnić szafę na wszystkie okazje jakich może się spodziewać facet. Jednakże to, że coś jest wystarczające nie oznacza, że jest najlepsze. Jeśli w szafie masz tylko gładkie koszule - ten wpis jest dla Ciebie.

Wzory w męskiej garderobie stanowią często mistyczny problem. Boimy się krat, pasków i prążków – wydają się trudne. Sprawiają, że porannym decyzjom w co się ubrać należałoby poświęcić więcej czasu. Łatwiej jest wszak ubrać gładką koszulę i pominąć etap zastanawiania się nad łączeniem wzorów.  Znana anegdota o Andym Warhole’u głosi, że po swojej pierwszej większej wypłacie zakupił sto takich samych białych koszul. Oczywiście jest to jakieś rozwiązanie, ale umówmy się, nie brzmi ono zbyt pasjonująco. Mamy o wiele więcej opcji, więc dlaczego z nich nie skorzystać?Wzorów nie należy się bać, ale trzeba potrafić je wykorzystać. Nie jest to trudne i zasad wcale nie jest tak wiele. Ba, nie wszystkich z nich należy się kurczowo trzymać. Najlepiej sprawdzają się one na początku naszej przygody z ubiorem, gdy zmniejszają ryzyko popełnienia błędu. Kiedy jednak pewne zestawy mamy dobrze ograne, można pobawić się nieco w naginanie tych zasad. Nie łącz dwóch takich samych wzorów jeśli mają podobny raport, nie łącz dwóch różnych wzorów jeśli mają różny raport – to dwie podstawowe. Często jednak spotykam się z kompletną negacją wzorów w przypadku koszul. Większość klientów wybiera gładkie tkaniny, a statystyki są przytłaczające – relacja co najmniej 70/30 na korzyść gładkich.Tymczasem dobrze wprowadzony wzór na koszuli potrafi przenieść zestaw o jeden poziom wyżej w skali stylu. Może być również wykorzystany jako główny wyróżnik, który stanowi “gwóźdź zestawu” – w tej roli dobrze sprawdzą się mocne wzory, takie jak printy, duże kraty, czy grube prążki. Z kolei cała paleta wzorów drobniejszych stanowi delikatne urozmaicenie w ubiorze, ale nie sprawia kłopotów z łączeniem – od mikrowzorów, przez cienki pencil stripe, przez drobny bengal stripe, aż po kratki Vichy o małym raporcie, to wszystko bazy równie dobre, co gładki błękit czy róż. Szczególnie jeśli w tym ramach zdecydujemy się na stonowaną kolorystykę, opartą właśnie na triadzie koszulowej.Dzięki temu, spectrum podstawowych modeli w naszej garderobie może urosnąć z trzech do kilkunastu i mamy zapewnioną wygodną rotację na kilka tygodni roboczych. Na tym jednak nie koniec. Widzieliście kiedyś koszulę w całości w kolorze czerwonym, butelkowozielonym, czy brązowym? W większości wypadków nie będą one zbyt dobrze wyglądały, koloru będzie za dużo, trudno będzie je skoordynować z naszym typem urody (cera, włosy), a poza tym mogą mocno zwracać na siebie uwagę. Za to powyższe kolory wyrażone wzorem na koszuli, nagle stają się niezwykle ciekawe i modne! Zielony candy stripe na koszuli, drobna brązowa kratka Vichy, czy czerwony prążek o szerokim raporcie to propozycje ciekawe i nieszablonowe, ale jednocześnie na tyle stonowane by pasować do większości codziennych zestawów, zarówno w stylu casualowym, jak i biznesowym. Po prostu przemycamy odrobinę kolorystycznego ożywienia od naszych codziennych zestawów. Pozwala to również na zabawę dodatkami, które możemy dobierać właśnie pod kolor wzoru na koszuli, odchodząc od klasycznego połączenia krawat i poszetka.

Zatem, jeśli znudził Wam się koszulowy konformizm, może pora zainteresować się wzorami i wprowadzić je do swojej garderoby?

Więcej na temat wzorów znajdziecie w naszym archiwum:

http://macaronitomato.blogspot.com/2010/05/proporcje-wzorow.html

http://macaronitomato.blogspot.com/2009/07/aczenie-wzorow.html

Shop the story