Macaroni Tomato: Czy jesteś dandysem?
Adam: To zależy od definicji dandysa. Jeśli jest to ktoś klo lubi się elegancko ubrać i dba o detal, a ja zawsze dbam o detal, to tak. Jestem dandysem.
MT: Powiedz nam proszę kilka słów o sobie, kim jesteś, ile masz lat, co robisz?
A: Mam 27 lat, interesuję się kognitywistką, modą historyczną, ćwiczę grę na flecie poprzecznym i chciałbym się jeszcze nauczyć szyć, aby rekonstruować ubiór na własną rękę.



MT: Czy jesteś stanie powiedzieć, jakie jest źródło twojego zainteresowania? Bo to już nawet nie jest klasyczna elegancja. To jednak rodzaj kostiumu. Jest on wspaniały, piękny i naprawdę trzeba mieć niebywałą odwagę, żeby go nosić. A ty ubierasz się tak na co dzień.
A: Na początku podobała mi się właśnie klasyczna męska elegancja, czyli współczesne garnitury, jednak zauważyłem na starych ilustracjach, że moda lat 20tych i 30 miała więcej do zaoferowania, w kwestii krojów, sylwetek, była po prostu bardziej urozmaicona. Bogactwo form, inne tkaniny, inne akcesoria… to było odkrycie. I wtedy powstała myśl, żeby przejść na stricte historyczne ubrania
MT: To zawsze jest dla mnie ciekawe, czy osoba taka jak ty, ubierająca się w strój historyczny, będąca estetą przenosi to na inne sfery życia, czy jest to szerszy projekt obejmujący całe życie?



A: Gdyby mnie było na to stać z pewnością bym jeździł samochodem z lat 30tych. Jednak moim special interest jest po prostu moda męska z tamtego okresu. Zresztą mam teraz taki plan, żeby cofnąć się do lat dziesiątych XX wieku, może nawet jeszcze w XIX wiek, bo tamte formy i krój również są fascynujące. Właśnie kupiłem garnitur z przełomu lat 10/20, z ciekawą sylwetką, marynarka kloszująca się, lekko wydłużona, z wysoką talią i wąskimi ramionami. W latach 30tych zaczęły dominować marynarki z mocnymi ramionami, budujące figurę V, tymczasem wcześniej dominowała forma gruszki, odwróconego V.
MT: Opowiedz nam po kolei co masz dzisiaj na sobie.



A: Garnitur z tkaniny Palm Beach, to mieszanka moheru i bawełny, bardzo popularny wybór na lato w stanach do lat 50. Garnitur jest z przełomu lat 30tych i 40tych. Jest to oryginał zakupiony od sprzedawcy, z Kalifornii który specjalizuje się w sprzedaży starych garniturów. To co mi się w nim podoba to prosta sylwetka, z frontu ma delikatną talie, ale patrząc z boku plecy są równe, bez tego wcięcia. Taki krój „od ciała” lepiej działa latem. Koszula to replika, ale dobrze oddająca formę kołnierzyka tak zwanego spearpoint. Jego wyłogi są mocno skierowane do siebie, można na nim zawiązać raczej mały węzeł krawata. Spinka do krawata nieznanego pochodzenia i wieku, a buty to współczesna produkcja Crockett and Jones, jednak doskonale oddająca wygląd klasycznych spectatorów. Krawat również jest z tkaniny Palm Beach i można go datować najpóźniej do 44 roku. Na koniec kapelusz, firmy Stetson, model boater albo kanotier. Ma proste rondo, wykonany jest ze słomy, ale jest sztywny, a nie miękki jak panama. Najprawdopodobniej lata 50, ale to bardzo uniwersalny wybór, podobne zyskiwały popularność już w XIX wieku.
MT: Serdecznie dziękuję za rozmowę.






