13 października 2015 r styl garnitury poradnik „Człowiek, w szarym flanelowym garniturze”. Główny bohater tego filmu z 1956 roku, grany przez Gregory Pecka, to synonim powojennego everymana. Tytułowy szary flanelowy garnitur, to nudny mundur średniaka na zakręcie życiowym. Ale dla mnie szary flanelowy garnitur to jedna z najbardziej inspirujących i nieprzemijających rzeczy w męskiej garderobie.
Odrobina teorii. Większość garniturów szyje się z wełny czesankowej. Wełna ta robiona jest w ten sposób, że włosy użyte do skręcenia przędzy są czesane aby ułożyły się wzdłuż siebie. Stąd właśnie nazwa wełna czesankowa. W ten sposób tworzy się gładką, sprężystą przędzę, z której powstaje jedwabisty i połyskujący materiał. Flanela zaś powstaje z włosia, które nie jest czesane przed skręceniem przędzy. To dlatego flanela ma charakterystyczną meszkowatą fakturę, jest „włochata”. Bardzo często jest też melanżem włosów o różnym kolorze. W szarościach daje to efekt soli i pieprzu. Ze względu na sposób tkania, flanela jest mniej sprężysta od wełny czesankowej, bardziej się gniecie co nadaje jej charakterystycznego, nonszalanckiego stylu. Jest też mniej trwała.

Szara flanela to jeden z ikonicznych i podstawowych materiałów w męskiej garderobie. „Grey flannels” to jeden z najbardziej znanych terminów stylowego światka, oznacza on oczywiście flanelowe spodnie. Ale dziś chcemy porozmawiać o flanelowych garniturach. I to nie o każdej flaneli, ale gładkiej szarej. Według mnie ten materiał pokazuje swoje piękno właśnie w tym kolorze.

NOŚ OSOBNO
Nie jestem fanem marynarek garniturowych noszonych osobno. Granatowa marynarka od garnituru nigdy nie sprawdza się jako blezer. Zawsze daje wrażenie niedokończenia i tymczasowości. Ale dla flaneli robię wyjątek. Przez nieformalny charakter materiału marynarka od garnituru będzie sprawiała wrażenie marynarki sportowej. Zdecydowanie da się ją tak nosić bez większych zgrzytów.

BEZ PODSZEWKI
Tu wchodzimy w sferę niuansu i moich własnych preferencji. Sportową marynarkę z flaneli zrobiłbym zupełnie bez podszewki i bez konstrukcji. Będzie się marszczyć, ułoży się do ciała. Będzie miała charakter blezerka, ale właśnie za to ją pokochacie. Będzie zupełnie niezobowiązująca, pasująca do wszystkiego, zamieniająca każda białą koszulę, każde dżinsy w coś stylowego i fajnego.
MIĘDZY STYLAMI
Równie dobrze sprawdzi się na salonach w towarzystwie czarnych oksfordów i krawata z drukowanego jedwabiu, jak i w takich zestawach: Jest idealna do tworzenia zestawów a’la ekskluzywny menel. Za to kocham flanelę najbardziej.

CHLEB Z MASŁEM
Wszystko z nią dobrze wygląda. A najlepiej proste rzeczy. Tak jak do dobrego chleba najlepiej pasuje gruba warstwa masła i plaster pachnącego słońcem pomidora, do szarego flanelowego garnituru potrzebujesz prostych dodatków: białej koszuli i szary wełniany krawat. Możesz w takim zestawie śmiało jechać na Pitti. Z pewnością będziesz lepiej ubrany niż wszyscy cudacy świata.
FLANELOWE SPODNIE
Skoro można nosić osobno marynarkę od garnituru jako blezer, to spodnie też wykorzystasz jako odd trousers. Kupują albo zamawiając garnitur z flaneli zyskujesz więc dodatkowe komponenty do tworzenia zestawów. Ale jak zaznaczyłem na początku, flanela jest mniej trwała, więc warto od razu zamówić dwie pary spodni.
KAMIZELKI
Niech zdjęcia mówią za siebie. Dodam tylko, że flanelowa marynarka świetnie połączy się z kontrastującą kamizelką z grubego zgrzebnego materiału, czyli rodzaju tkaniny która z tym sezonie podbija świat.








