Potrzebujesz pomocy? Napisz do nas lub zadzwoń +48 790 227 088
Święta zbliżają się wielkimi krokami, zatem nadchodzi czas by zastanowić się nad prezentami dla naszych najbliższych. Facet, który dba o swój styl potrafi być wdzięcznym obiektem do obdarowania, ale również może być wymagający. Przedstawiamy dziś kilka pomysłów, które ułatwią kupienie upominku dla prawdziwego dandysa.
Po 4 dniach ciężkiej pracy pod krawatem przychodzi ochota, aby wreszcie ubrać się nieco luźniej, nie rezygnując przy tym zupełnie z elegancji – na co w wielu firmach odpowiedzią jest tzw. casual friday. W tym odcinku Stylowego Boksu Wojtek i Mateusz zmierzą się ze sobą na dwa zestawy, które łączy granatowy blezer i brak krawata – ale dzieli wszystko inne…
Chukka to zabójczo uniwersalne buty, które warto mieć w swojej szafie, szczególnie jesienią i zimą. A jeśli na dodatek wybierzemy te wykonane z czekoladowego zamszu, mamy buty pasujące właściwie do wszystkiego.
Nie zawsze rywale muszą wyglądać jak dwa pawie stroszące pióra. Czasami wystarczy wysłać oponentowi dyskretny sygnał, że jesteś ubrany lepiej od niego. W końcu garnitury to tylko garnitury, czym mogłyby się różnić?
Jakiś czas temu pisałem o koszulowej triadzie biały-błękitny-różowy, jako wystarczającej by wypełnić szafę na wszystkie okazje jakich może się spodziewać facet. Jednakże to, że coś jest wystarczające nie oznacza, że jest najlepsze. Jeśli w szafie masz tylko gładkie koszule – ten wpis jest dla Ciebie.
Znacie ten ból, gdy zaskoczy Was pogoda i musicie przejść w nowych brogsach po deszczu lub śniegu? Obawiasz się o to, czy przetrwają taki spacer? Jest na to proste rozwiązanie – gumowa podeszwa. Dołączona do skórzanej cholewki pozwala zachować elegancki wygląd przy zwiększonej odporności na trudne warunki pogodowe.
Tweed to tkanina, która kojarzy się z marynarkami uniwersyteckich profesorów. Całkiem słusznie. Jest nieodzownym elementem uniwersyteckiego stylu, po obu stronach Atlantyku. Bodaj najsłynniejszym profesorem, który go nosił, był Indiana Jones. Jest to materiał wprost idealny dla niego – gotowy na każde warunki.
Każdy modowy neofita staje w pewnym momencie przed dylematem: kupić najpierw oksfordy czy brogsy? Kiedy już podejmie decyzję, uruchamia się mechanizm obronny, który nakazuje mu bronić swojej racji do ostatniej kropli krwi…
Dresscode to, dresscode tamto, dresscode siamto… Niby wszystko jest opisane, niby na każdą okoliczność stylistyczną znajdzie się paragraf, ale na co mamy w sobie sarmackiego ducha! Jeszcze nam się nie zdarzyło w firmie pobić o to, czy lotniki są butami formalnymi, czy wręcz przeciwnie, ale pięści już nieraz zaciskały się do białości.
Rozluźnienie dresscodu jest faktem. Świat się “casualizuje”. Co za tym idzie, garnitur przesunął się w górę na drabinie formalności i zakładamy go już właściwie tylko na najważniejsze okazje życiowe lub biznesowe. Nie oszukujmy się, taki termin jak codzienny garnitur zaczyna zanikać…
Twój koszyk