Menu Shop-online
14 grudnia 2017 r. TEKST: Mateusz Tryjanowski

Stylowy Boks: Mateusz vs Michał – projekt popover: finał!

Na pewno widzieliście już nasz wpis o projekcie: popover, który wspólnie w firmie zrealizowaliśmy. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie potraktowali tego jako okazji do kolejnego firmowego pojedynku...

Tym razem do pojedynku stanęli ze sobą Mateusz i Michał. Tak jak ostatnio, Michał wybrał biały, a Mateusz granatowy popover.

Za odmiennym kolorem idą też nieco odmienne zastosowania. Można powiedzieć, że Michał założył popover bardziej jak koszulę, a Mateusz – jak koszulkę polo. W tym tkwi jedna z wielu zalet tego elementu garderoby i jego uniwersalność – rozwiązanie pośrednie to czasem coś naprawdę bardzo przydatnego!

Michał zdecydował się na granatowy, bawełniany blezer, którego nieformalność idzie w parze z resztą zestawu. U dołu uzupełniają go bordowe spodnie z cienkiej flaneli i białe sneakersy. Poszetka nie rzuca się w oczy, co jest zasługą (nomen-omen) maskującego wzoru na niej, bordowo-granatowego kamuflażu. Jeden guzik w listwie więcej pomaga stworzyć dla postronnego obserwatora iluzję, że pod marynarką mamy “zwykłą” koszulę, nie popover.

Mateusz podszedł do tematu nieco inaczej, może nawet bardziej nieformalnie. Kołnierzyk zawadiacko rozpiętego popovera opiera się na kołnierzu marynarki w taki sposób, w jaki często nosi się koszulkę polo. Monochromatyczne połączenie melanżowego granatu popovera i dżinsów uzupełnione jest nieformalną, mocno fakturowaną marynarką sportową w odcieniu brązu. Poszetka? Podobnie jak u Michała, w kolorach powtórzonych na innych elementach zestawu.

Wybierając buty, obaj rywale postawili na zupełnie inną filozofię. Michał uznał, że reszta zestawu jest wystarczająco prosta i spokojna, żeby postawić na białe sneakersy, które dodają całości luzu. Mateusz z kolei wybrał nietypowe belgian loafersy, które dodają całości eleganckiego smaczku i wyrafinowania. Choć obie pary butów dzieli wiele, łączy je jeden wspólny mianownik – i jedne, i drugie są na tyle wygodne, żeby chodzić w nich cały dzień.

Komfort to motyw przewodni obu zestawów. Gdy zakładamy na siebie jak najbardziej komfortową koszulę, po co ograniczać się resztą zestawu? Ważne jest to, żeby czuć się w ubraniach swobodnie, szczególnie w pracy. Tak ubieramy się na co dzień, po to też zdecydowaliśmy się na popovery.

Wspólny koncept, różne podejścia. Czyj zestaw oceniacie lepiej? Mateusza czy Michała? Dajcie nam koniecznie znać!

Shop the story