Menu Shop-online
17 listopada 2017 r. TEKST: Mateusz Tryjanowski

Stylowy Boks: Wojtek vs. Mateusz – Casual Friday!

Po 4 dniach ciężkiej pracy pod krawatem przychodzi ochota, aby wreszcie ubrać się nieco luźniej, nie rezygnując przy tym zupełnie z elegancji - na co w wielu firmach odpowiedzią jest tzw. casual friday. W tym odcinku Stylowego Boksu Wojtek i Mateusz zmierzą się ze sobą na dwa zestawy, które łączy granatowy blezer i brak krawata - ale dzieli wszystko inne...

Oba zestawy na casual friday są na tym samym stopniu formalności, uzyskanym jednak na różne sposoby. Już na poziomie marynarek widać inne podejście przeciwników – Wojtek wybrał jaśniejszą, aby agresywnie oślepić wroga, natomiast Mateusz ciemniejszą, sygnalizując tym ostrożniejsze podejście do wyboru klasycznego blezera.

W defensywie Mateusza wspomaga golf, chroniący jego szyję przed chłodem w zimne dni. Dzianina pod marynarką w zastępstwie koszuli to świetny wybór na casual friday w pracy. Nie wyglądamy wtedy jakbyśmy dopiero co zdjęli krawat, co niewątpliwie działa na naszą korzyść. Jasnobrązowy, wpadający w kamelowy, kolor golfu dodaje nieformalnego klimatu i luzu całej stylizacji.

Wojtek z kolei śmiało gra z konwencją. Pozostał przy totalnie klasycznym rozwiązaniu, czyli białej koszuli. Noszona z odpowiednią pewnością siebie, pasuje nawet do nieformalnych strojów; może wzbudzać respekt. Wojtek to przecież stary wyjadacz, który niejeden blezer wynosił i wie, jakim połączeniem może zadać ostateczny cios stylizacji przeciwnika.

Tajną bronią Mateusza są szare spodnie w pepitę, z ostrym jak żyleta kantem i stylowym mankietem. Takie spodnie noszone w konwencji casual friday sygnalizują, że mamy do czynienia ze świadomym wyborem. Nie są to sieroty po garniturze, to tzw. odd trousers. Zamiast wygniecionych chinosów, które zakłada większość mężczyzn, możemy wybrać takie spodnie, dzięki którym wyglądamy schludniej. Połączenie szarości z granatem to klasyka, która nie może się nie udać – nawet w mniej formalnym wydaniu.

U drugiego przeciwnika możemy zobaczyć ten sam kolor spodni, jednak w jaśniejszym odcieniu – konsekwentnie, jak z marynarką. Wojtek jednakże w opozycji postawił na rozwiązanie pośrednie w kwestii formalności – bawełniane chinosy, które też są prasowane w kant, ale bardziej się gniotą i mają jeszcze mniej formalną strukturę. Czasem luźniejsze podejście do stroju może nam pomóc zakomunikować oponentowi, że nie musimy się tak bardzo starać, bo i tak możemy go pokonać – a w casual friday więcej luzu nie zaszkodzi.

Na akcesoria w powyższych zestawach nie ma zbyt dużo miejsca – gdy na casual friday luzujemy krawat, zostaje nam właściwie tylko poszetka. Wojtek swoją postanowił dodać koloru do stylizacji, Mateusz z kolei do brustaszy włożył taką, której główne kolory – jasny brąz, szary i granatowy – kopiują te z innych elementów garderoby. Zupełnie odwrotne podejście, ale czy któreś z nich jest bardziej słuszne?

Schodząc w dół, do poziomu butów, widzimy względną zgodność. Obie pary to wybór nieco dandysi, nieoczywisty, przytłumiony jednak w obu przypadkach tym, że buty są wykonane z czekoladowego zamszu, dzięki czemu nie odciągają wzroku od najmocniejszych części zestawów. Rywale postawili na swoje ulubione pary (Wojtek na podwójne monki, Mateusz na belgian loafersy) również po to, żeby komfortowo czuć się w nich przez cały dzień – a przecież jak wiadomo, piątki po wyjściu z pracy lubią się przedłużać 😉

Wojtek i Mateusz zrobili co mogli, żeby pokonać rywala swoim strojem w konwencji casual friday. Teraz czas na Was: pomóżcie nam wybrać, kto jest zwycięzcą tego pojedynku! Dajcie nam koniecznie znać, kto i dlaczego zrobił to lepiej.

Fotograf: @Mr. Firebeard Photography