Menu Shop-online
8 września 2017 r. TEKST: Wojciech Szarski

Marynarka tweedowa na jesień – moje wybory

Rozluźnienie dresscodu jest faktem. Świat się "casualizuje". Co za tym idzie, garnitur przesunął się w górę na drabinie formalności i zakładamy go już właściwie tylko na najważniejsze okazje życiowe lub biznesowe. Nie oszukujmy się, taki termin jak codzienny garnitur zaczyna zanikać…

Efektem takiej deformalizacji jest to, że marynarka zaczyna wchodzić w miejsce garnituru. Klasyczny granatowy blezer jest postrzegany już niemal tak formalnie, jak kiedyś garnitur. Sportowa marynarka tweedowa jest na tej drabince formalności oczko niżej, w doskonałym miejscu – to taki “sweet spot”, z którego równie blisko do zupełnego luzu i nieformalności, jak i ubrania niemal eleganckiego. Dlatego w mojej szafie tweed zagościł już dawno temu. Tweedowy trzyczęściowy garnitur był (i ciągle jest) jednym z moich ulubionych ubrań, właśnie przez jego uniwersalność. W tym sezonie do zestawu ulubionych ubrań trafiają te dwie marynarki #MTCollective z naszej najnowszej kolekcji.

Pierwsza marynarka tweedowa jaką wybrałem to jasna szara – jest niemal tak uniwersalna jak granatowa (którą już mam). Doskonale łączy się z dżinsami i zamszowymi butami, ale jeszcze lepiej będzie wyglądała z białymi sneakersami. To marynarka z gatunku easy-going. Bierz co masz pod ręką i wkładaj na grzbiet- z nią będzie pasowało niemal wszystko! To również marynarka a’la „wyjście awaryjne” – kiedy w szafie została już tylko jedna wyprasowana koszula i nic do niej nie pasuje – szary tweed na pewno będzie jak znalazł. Mam zamiar ją nosić w bardzo prostych zestawach, raczej bez krawata, jedynie z prostą poszetką.

Druga moja ulubiona marynarka tweedowa z tej jesiennej kolekcji to czerwona. Czerwień, to kolor bardzo przez Polaków niedoceniany, a przecież panowie o słowiańskiej cerze wyglądają w nim znakomicie. Wymaga może nieco więcej odwagi, ale jest równie łatwa do noszenia jak pierwsza. Jej naturalnym towarzyszem są granatowe dżinsy, z którymi kapitalnie się komponuje. A może zestaw z białą koszulą i sneakersami? Dlaczego nie, też będzie wyglądał świetnie!

Sami widzicie, tweed to rzecz wyjątkowo pożądana w sezonie jesienno-zimowym. Marynarka tweedowa jest wystarczająco ciepła by zastąpić kurtkę w słoneczny październikowy dzień, ale równie dobrze posłuży nam w trakcie styczniowych chłodów. Jednocześnie, dzięki pozostawaniu na granicy formalności, jest ubraniem bardzo uniwersalnym, któremu chropowaty tweed nadaje niepowtarzalnego charakteru.

 

 

Zdjęcia autorstwa Mr. Firebeard Photography