Menu Shop-online
6 kwietnia 2018 r. TEKST: Mateusz Tryjanowski

Marynarka Capri – Jedna konstrukcja, dwa podejścia.

Gdy tylko opracowaliśmy naszą nową miękką konstrukcję marynarek Capri, nie tylko Wojtek zapragnął uszyć ubranie dla siebie. Reszta ekipy poszła w jego ślady, każdy po swojemu. Zobaczcie, jakie były wybory Michała i Mateusza.

Wspólny mianownik: obaj wybrali miękkie, matowe tkaniny. Obaj postawili także na wszycie rękawa z marszczeniami, nie na płasko. A także nakładane kieszenie, szerokie otwarte klapy i… te same, jasne guziki z rogu bawolego. Efekty są jednak zdecydowanie odmienne. Marynarka Capri – kilka słów, wprost od tak zwanych “hard-userów”.

 

Mateusz – zielona marynarka w niebieską kratę windowpane

Czasem bywa tak, że wybór tkaniny nie jest podyktowany tygodniami rozmyślań o perfekcyjnym odcieniu, a przypadkiem. Miłość od pierwszego wejrzenia istnieje także w przypadku ubrań! Kiedy przez przypadek trafiłem na resztkę beli tej pięknej wełny z kaszmirem od Loro Piany, wiedziałem już, że muszę z niej uszyć marynarkę. Zrobienie tego w konstrukcji Capri było naturalnym wyborem – materiał jest cudownie miękki, “puszysty” i mięsisty, po co więc go usztywniać niepotrzebnymi wkładami czy poduszkami?

Wszycie rękawa z marszczeniami, kieszeń piersiowa cięta po łuku i kieszenie boczne w kształcie kielichów to naturalne wybory stylistyczne w takiej marynarce. Gładkie plecy? To już efekt szycia na miarę 😉

Kolor wbrew pozorom jest bardzo uniwersalny. Nazwanie tej marynarki bardziej uniwersalną od granatowego blezera byłoby przesadą, choć zdecydowanie lepiej niż on pasuje do dżinsów – a to przecież chyba najczęściej noszone spodnie z szafy wielu panów. Zestaw z szarą flanelą także będzie wyglądać świetnie, pozwalając wybić się marynarce na pierwszy plan.Tkaniny starczyło jeszcze na kamizelkę… więc skorzystałem z okazji. Paradoksalnie pasuje ona najlepiej właśnie do tych bardziej casualowych zestawów. Dwie warstwy z tej samej tkaniny sprawiają wrażenie “docieplenia”, nie uformalniania na siłę. Dużo gorzej czułbym się (i pewnie wyglądał), gdyby wymienić tu dżinsową koszulę na białą lub błękitną, dżinsy na spodnie z kantem i dołożyć krawat.

Marynarka jest niesamowicie wygodna, aż nie chce się jej zdejmować. Stała się zdecydowanie ulubioną w mojej szafie. Noszę ją bardzo często, aż do tego stopnia, że ostatnio nie zdjąłem jej do noszenia kartonów przeprowadzkowych. To już oczywiście przypadek i przesada, ale pokazuje, jaka jest swoboda ruchów w dobrze skrojonej marynarce na miarę.

 

Michał – czekoladowy garnitur z flaneliMateusz pisząc o miłości od pierwszego wejrzenia wspomniał o tygodniach planowania, przemyśleń i rozważań przy wybieraniu tkaniny. Uniknął tego żmudnego procesu, ale w moim wypadku było dokładnie tak. Na brązową flanelę zachorowałem już zeszłego lata, znalezienie odpowiedniej tkaniny zajęło mi ładnych kilka tygodni i wymagało przejrzenia dziesiątek próbek.O ile tkanina prawie przysporzyła mi siwych włosów, o tyle z konstrukcją nie miałem żadnych problemów decyzyjnych. Planowałem mieć możliwość noszenia garnituru na sportowo, na przykład jak na powyższych zdjęciach, oraz móc rozkompletować marynarkę i spodnie. A marynarka Capri nadaje się do tego idealnie, ze względu na wygodę jaką zapewnia oraz nieformalny styl. O szczegółach pisał powyżej Mateusz, ja dodam tylko, że marynarka ma przy swojej całej miękkości pięknie zaznaczony “roll klap”, czyli miejsce ich wywinięcia.Wszycie koszulowe to nie był mój must have. Przyznaję, początkowo byłem sceptyczny i planowałem wszyć rękawy na płasko. Kiedy jednak zobaczyłem jak to wygląda na żywo, stwierdziłem, że warto spróbować. Decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę, bo marszczenia świetnie wyglądają na tej tkaninie, o co przy moich szerokich ramionach nie jest łatwo.Szeroka klapa to w zasadzie już klasyka naszej konstrukcji i ogromnie polubiłem efekt jakiego nadaje wizualnie. Przy mojej szczupłej klatce piersiowej, dodaje mi nieco powagi i gabarytu, nie wspominając o tym, że moim zdaniem wygląda piekielnie stylowo! Gdyby jednak ktoś nie był takim mikrusem jak ja, mamy możliwość poszerzania klap w naszym systemie MTM. Oczywiście działa to również w drugą stronę i w razie potrzeby można je zwęzić.

Jedyny problem tego garnituru jest taki, że chciałbym nosić go non stop, bo brąz doskonale komponuje się z moją garderobą. Muszę się więc mocno pilnować, by nie ulec pokusie i nie chadzać wciąż w tym samym komplecie 😉

 

 

Marynarki w konstrukcji Capri możecie zamówić w naszym salonie na Rozbrat 22 w cenie już od 1299 złotych. Zapraszamy do odwiedzin!

Autorem zdjęć jest: @Mr Firebeard Photography

Umów wizytę

Fields marked with an * are required

Shop the story