Menu Shop-online
13 marca 2018 r. TEKST: Wojciech Szarski

Koszule #MTCollective – moje wybory

Tworzenie kolekcji ubrań przypomina wizytę dziecka w sklepie z zabawkami. W naprawdę dużym sklepie. Przed nami rozłożone karty z setkami tkanin. Błysk oka i nerwowe pocieranie czoła. Do wyboru, do koloru. Po wybraniu tkanin zabieramy się za wybieranie kołnierzyków i mankietów. Można puścić wodze fantazji, zwłaszcza, że już dawno odkryliśmy w Macaroni Tomato, że to co nam podoba się najbardziej, podoba się też Wam. Trzeba tylko zaufać swojemu instynktowi.

Tak właśnie wyglądała ta prostsza część tworzenia kolekcji koszul #MTCollective – czysta przyjemność kreacji. Ta trudniejsza część to kwestia stworzenia trzech fasonów: SLIM, ATHLETIC i CLASSIC. Tu trzeba było niejednej burzy mózgów, analizowania setek przypadków koszul szytych na miarę, aby znaleźć wspólne mianowniki dla 3 typów sylwetek. Mam poczucie, że zrobiliśmy kawał dobrej roboty.

Napiszę Wam, które z koszul z obecnej kolekcji to moje ulubione koszule!

Maklerka w niebieską pepitę z kołnierzem klubowym

 

Może to wybór zblazowanego dandysa, który ma już swoją podstawową garderobę dawno zbudowaną i szuka czegoś ciekawego, a może fakt, że to naprawdę piękna, niebanalna koszula. Mam ostatnio sporą fiksację na vintage, pomiędzy westernem a Peaky Blinders i ta koszula wpisuje mi się świetnie w te klimaty. Pepita na tkaninie, z której wykonano koszulę, jest na tyle drobna, że bez trudu połączy się z każdym wzorem krawata czy garnituru. W dodatku taki wzór świetnie łączy się z tkaninami o mięsistej, ciekawej strukturze: jak grenadyna (krawaty) czy tweed i flanela (marynarki i garnitury), a tak się składa, że są to moje ulubione tkaniny.

Półokrągły kołnierzyk w kontrastującej białej tkaninie i białe mankiety to już po prostu wehikuł czasu zabierający mnie z prędkością Luxtorpedy do lat 30tych.

Różowa koszula w kratkę

Tą koszulę uwielbiam z kilku powodów. Po pierwsze kołnierzyk cutaway. Ma on w sobie niebywałą dwoistość. Z jednej strony jest bardzo elegancki kiedy zawiążemy do niego krawat, z drugiej strony mocno ścięte wyłogi kołnierza powodują, że uwielbiam go nosić bez krawata. Ścięty kołnierzyk nie rozchodzi się na boki i wygląda schludnie rozpięty.

Tkanina to już czysta radość. Wiadomo, róż to najbardziej męski kolor 🙂 Doskonale pasuje do drugiego mojego ulubionego koloru – szarości. Drobny, nienarzucający się wzór, podobnie jak w Maklerce w niebieską pepitę, łatwo łączy się z dowolnym wzorem krawata i marynarki. I podobnie jak w maklerce świetnie wygląda z moimi ulubionymi mięsistymi tkaninami.

Koszula w niebieski bengalski prążek

 

Ta koszula w grube pasy o mocnym kontraście po prostu ma cojones. Wierzcie mi lub nie, ale to dla mnie ulubiony typ koszuli do noszenia z jasnymi chinosami, w lecie, bez marynarki albo z nieformalnym blezerem. Klasyk brytyjskiego stylu biurowego jest przeze mnie noszony zupełnie inaczej niż przez wyspiarzy. Kocham tę koszulę za jej uniwersalność, za mocny wyraz, za to, że po prostu UBIERA.

 

A wam jakie koszule z kolekcji podobają się najbardziej?

 

Pamiętajcie też, żeby zapisać się do naszego newslettera. Dla każdego kto to zrobi, przygotowaliśmy kupon rabatowy na koszule o wartości 50 zł.

Shop the story