Menu Shop-online
25 lipca 2015 r. TEKST: Wojciech Szarski

Idealne dopasowanie

Harmonia i symetria to słowa klucze. To dlatego dopasowanie i proporcje to podstawa stylu. Poniżej przedstawiamy krótki samouczek - jak powinna leżeć dobrze dopasowana marynarka. Zaczynamy.

Dopasowanie i proporcje to podstawa stylu.  Jeśli masz do wyboru dwie rzeczy – jedną świetnie dopasowaną, ale w kolorze odbiegającym od ideału i drugą dopasowaną kiepsko, ale uszytą z pięknego materiału, zdecyduj się na tą pierwszą. Nasze ubranie ma korygować, albo zasłaniać nasze wady budowy.

Jeśli jesteś w sklepowej przymierzalni, albo przyglądasz się marynarce już w domu przed lustrem, załóż ją najlepiej na koszulę w długim rękawem. Stań prosto, ale nie naprężaj klatki piersiowej. Postaraj się stać naturalnie. Zapnij marynarkę na środkowy guzik (w marynarkach na trzy guziki) lub górny (w marynarkach na dwa guziki). Opuść swobodnie ręce wzdłuż tułowia i przejdź punk po punkcie przedstawioną niżej check listę.

SYMETRIA

Symetria jest tym co oko ludzkie uznaje za harmonijne i piękne. Symetryczne twarze są postrzegane jako ładniejsze niż te o nieregularnych rysach. Z resztą ciała jest podobnie. Sęk w tym, że nie ma ludzi idealnie symetrycznych. Każdy z nas ma mniejsze lub większe wady budowy i chodzi o to, aby nasze ubranie tych wad nie podkreślało albo wręcz je maskowało.

Oceń marynarkę patrząc na nią od przodu. Powinno dać się wyprowadzić pionową linię biegnącą od jabłka Adama do krocza przez punkt środkowy (czyli guzik).

Biodra, klatka piersiowa, ramiona, pacha, talia powinny znajdować się na tym samym poziomie, a wszystkie elementy wykończenia marynarki z jednej strony powinny mieć swoje lustrzane odbicie na tym samym poziomie z drugiej strony. W naturze nie zawsze tak jest. Większość z nas na jedno z ramion niżej niż drugie.  Wystarczy rozpiąć marynarkę i zobaczyć czy guzik i dziurka są na tym samym poziomie.  Pewnie nie są.  Oczywiście jeśli różnica jest niewielka nie ma się czym przejmować, ale jeśli jest duża… trzeba się zastanowić nad poprawkami.

 

 

 

BARKI

Badamy naszą marynarkę dalej. Zaczynamy od góry. To jak leży w barkach i klatce piersiowej powie nam czy ją kupować czy nie. Polacy mają tendencję do noszenia za szerokich w barkach marynarek (ogólnie za dużych, przynajmniej o jeden rozmiar).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Marynarka nie powinna „wyjeżdżać“ poza naszą naturalną linię barków. Rękaw powinien lekko kuliście wybrzuszać się na nich, a nie zapadać do środka.

 

 

 

 

 

 

 

 

KOŁNIERZ

Kołnierz powinien ściśle przylegać do kołnierzyka koszuli. Jeśli odstaje tworząc szparę między koszulą, jest to błąd.

Patrzymy czy na plecach pod kołnierzem nie zbierają się poprzeczne fałdy. Jeśli są widoczne, oznacza to, że kołnierz należy opuścić. Sprawny krawiec poradzi sobie z poprawką.

 

 

 

 

 

KLATKA PIERSIOWA

Zapinamy marynarkę i patrzymy co dzieje się z klapami. Klapy marynarki powinny do niej przylegać, ale nie rozchodzić się na boki (jeśli się rozchodzą znaczy,

że marynarka jest za ciasna). Powinny biec prosto, bez nadmiernego odstawania od klatki piersiowej. Dopasowania w klatce piersiowej nie da się poprawić w popularnych, łatwo dostępnych poprawkach, dlatego jeśli źle leży w tym punkcie musimy ją zdyskwalifikować.

 

 

 

TALIA

Idziemy niżej. Zapnij marynarkę i zastanów się czy czujesz się w niej komfortowo. Jeśli tak pociągnij za guzik, oddal go od brzucha i zobacz ile jest miejsca. Jeśli kilka centymetrów to dobrze, jeśli kilkanaście, to marynarka jest za obszerna i będzie wymagała zebrania w talii.

Opuść ręce. Jeśli między rękami a talią jest prześwit (okna) to dobrze.

Jeśli tylko sylwetka na to pozwala, podkreślajmy naszą talię.

 

 

DŁUGOŚĆ MARYNARKI

Stań  jeszcze raz przodem, najlepiej przed dużym lustrem w którym widać całą sylwetkę. Oceń długość marynarki. Marynarka powinna dzielić figurę (bez głowy) na połowę. Inna metoda oceny długości to relacja do opuszczonych wzdłuż tułowia dłoni. Powinna kończyć się gdzieś między nasadą kciuka (czyli pierwszą kostką kciuka- patrz rysunek obok), a jego końcem. Ale ta metoda nie uwzględnia faktu, że ludzie mają ręce różnej długości. Moim zdaniem uniwersalna metoda każe patrzeć na linię pośladków (oczywiście tam gdzie się kończą, a zaczynają uda). Tam powinna sięgać marynarka.

 

 

 

 

SZLICE

Stań bokiem, Zobacz linię pleców. Jeśli biegnie prosto lub tylko z lekkim wgięciem na wysokości lędźwi, to dobrze. Jeśli zbyt ciasno opina plecy, a  rozcięcia marynarki (szlice) odstają, to znaczy, że marynarka jest za ciasna.

I teraz uwaga – Jeśli badając marynarkę w tym punkcie zobaczysz, że jest za obszerna, to można ją poprawić. Krawiec manipulując szwami biegnącymi po bokach i na plecach jest w stanie dopasować zbyt obszerną marynarkę.

DŁUGOŚĆ RĘKAWÓW

Ostatni punkt to długość rękawów. Ustalamy je przy założonej koszuli, oczywiście z zapiętymi mankietami. Ale… no właśnie, jest jedno duże ale… Polacy najczęściej noszą koszule za luźne w nadgarstku.  Jeśli jesteś w stanie przewlec dłoń przez rękaw bez odpinania mankietu to jest on za luźny. Mankiet koszuli powinien sięgać za nadgarstek, opierać się na bazie dłoni. Tak dopasowaną koszulę weź do sklepu.

Gdy założysz marynarkę, mankiet koszuli powinien delikatnie wystawać. Mówi się, że około 1 cm. Moim zdaniem może być nawet mniej. Delikatny pasek koszuli wygląda dobrze i daje wrażenie właściwego dopasowania.

Jeśli rękawy są za długie, to nie problem. Można je skrócić, ale trzeba zwrócić uwagę na parę rzeczy. Skracając rękaw trzeba przesunąć rząd guziczków tak, aby znajdowały się  3,5 do 4 cm od krawędzi (od biedy 3 cm). Jeśli dziurki są jednak przecięte, przeróbka z oczywistych względów nie będzie możliwa.  Wydłużenie rękawów też jest możliwe o ile jest zapas materiału.